Jak pójść z kotem do lekarza weterynarii w czasie epidemii?

Jako koci behawiorysta i zoopsycholog na co dzień jestem w stałym kontakcie z lekarzami weterynarii i opiekunami. Sytuacja ograniczeń związanych z pandemią jest trudna dla nas wszystkich. Dlatego tym ważniejsze jest, byśmy postępowali rozważnie.

UWAGA! Lekarz weterynarii też jest człowiekiem (naprawdę!)

Jeśli zachoruje nie będzie mógł pracować. Jeśli zachoruje na COVID-19, może stracić życie lub zdrowie. Może zarazić swoich bliskich. Tak się składa, że te same środki, które chronią Ciebie, zwiększają też jego bezpieczeństwo.

Oto kilka zasad korzystania z usług lekarza weterynarii na czas epidemii. Większość z nich sprawdzi się także na co dzień i nie jest specjalnie kłopotliwa. Ogólna reguła jest taka, że staramy się umawiać telefonicznie i z wyprzedzeniem, tylko w ważnych sprawach, dbamy o bezpieczeństwo, stosujemy się do zaleceń lekarza. Pamiętamy, że Koty nie zarażają koronawirusem SARS-Cov-2.

1. Bądź przygotowany na to, że będzie trzeba jechać do weta

Miej pod ręką numer telefonu do lecznicy i aktualne informacje o godzinach jej działania. Nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę. To szczególnie ważne, jeśli Twój kot jest przewlekle chory i (lub) przyjmuje na stałe jakieś leki. Koniecznie sprawdź, czy coś się nie zmieniło w czasie epidemii, czy lecznica normalnie pracuje, jakie są ewentualne zmiany. W wielu przypadkach wystarczy zaglądnąć na stronę internetową lub fanpage. Zacznij od tego.

Warto też wiedzieć, czy w okolicy jest placówka pełniąca dyżury całodobowe w razie wypadków itp.

W ostatnim czasie opiekunowie częściej niż zwykle zgłaszają, że mają problem ze skontaktowaniem się z lekarzem weterynarii. W takim wypadku niestety nie ma innego wyjścia: trzeba wypróbować wszystkie możliwości (telefon, sms, mail). Jeśli nie przynoszą skutku, trzeba szukać innej lecznicy.

Bądź cierpliwy, teraz wszyscy (nie tylko Ty) dzwonią i wysyłają wiadomości z pytaniami. Lekarz musi przede wszystkim zajmować się pacjentami w lecznicy.

2. Nie zarażaj. Jeśli jesteś chory, zostań w domu

Nawet jeśli wiesz, że to „tylko przeziębienie” i „na pewno nie koronawirus”. Co, jeśli się mylisz? Poza tym, każda infekcja może bardzo skutecznie wyłączyć z życia zawodowego na długi czas. Obecnie to jeszcze bardziej kłopotliwe niż dotychczas.

Przede wszystkim – patrz punkt 7. Może ta wizyta nie jest potrzebna natychmiast. Jeśli masz wątpliwości, pytaj lekarza. Gdy wizyta jest konieczna, lepiej poproś kogoś, kto jest zdrowy, by zabrał twoje zwierzę do weta. Poinformuj, że Ty chorujesz i uzgodnij sposób postępowania.

Jeśli odbywasz kwarantannę, nie ma mowy o tym, żebyś opuścił dom, bez względu na to, jak się czujesz. Musisz skorzystać z czyjejś pomocy i informować o swojej sytuacji.

Jeśli nie masz kogo poprosić, szukaj np. grup pomocowych na Facebooku. Ważne jest, żeby wszyscy zaangażowani wiedzieli jaka jest sytuacja i podjęli odpowiednie środki ostrożności.

Zawsze stosuj środki ochrony osobistej, takie jak rękawiczki i maseczki. Zachowuj bezpieczny dystans, korzystaj ze środków dezynfekujących, które wiele lecznic udostępnia. Po wizycie dokładnie umyj ręce, zdezynfekuj transporter w którym podróżował kot.

3. Umawiaj się telefonicznie z wyprzedzeniem

Zawsze staraj się umówić wizytę z wyprzedzeniem, na określoną godzinę. Dzięki temu jest szansa, że spędzisz mniej czasu w poczekalni zaoszczędzisz zwierzęciu stresu. Pamiętaj, że to lekarz decyduje o kolejności wizyt.

Także kiedy pędzisz ze zwierzęciem po wypadku, warto (o ile to wykonalne) uprzedzić lecznicę o przyjeździe. To da szansę personelowi przygotować się na interwencję.

W czasie kryzysów takich jak pandemia, dobra komunikacja i przepływ informacji są jeszcze ważniejsze. Zwróć uwagę na to, że lecznica ma swoją organizację pracy i preferowane kanały komunikacji.

4. Nie oczekuj rozwiązania problemów przez telefon

Lekarz nie zbada zwierzęcia telefonicznie. Inaczej wygląda sytuacja, kiedy dzwonisz do weterynarza, opiekującego się kotem na stałe i chcesz dopytać o jakieś szczegóły zaordynowanego leczenia. Albo poprosić o kolejną receptę na stale przyjmowany lek.

Nawet jeśli Twoje pytanie jest bardzo proste, odpowiedź wymaga poświęcenia czasu. Tego zaś może zwyczajnie brakować, kiedy wszyscy dzwonią z pytaniami i oczekują pilnej odpowiedzi.

5. Przygotuj potrzebne informacje i dane

Już na etapie umawiania wizyty miej pod ręką niezbędne informacje i bądź przygotowany do udzielenia lekarzowi odpowiedzi na pytania o zwierzę. To szczególnie istotne, jeśli lekarz nie zna Twojego kota. W obecnej sytuacji wielu lekarzy ogranicza kontakt z opiekunami do niezbędnego minimum. Znaczna część wywiadu może odbyć się telefonicznie.

6. Im mniej osób w lecznicy, tym lepiej

W czasach społecznej izolacji i ograniczeń wyjść nawet wyjazd do weta wydaje się kuszącą perspektywą.;) Jednak oprzyj się jej i nie zabieraj do lecznicy nikogo, kto nie jest niezbędny. Niech więc dzieci zostaną w domu, a jeśli ktoś Cię zawozi, to lepiej będzie, gdy poczeka w samochodzie. Im mniej osób w poczekalni, tym mniejsze zamieszanie i mniejsze ryzyko, że się pozarażamy.

Poza naprawdę uzasadnionymi sytuacjami, lepiej ograniczyć ekipę do jednej osoby. Chyba, że z jakiegoś powodu uzgodnisz z lekarzem inaczej.

7. Odpuść sobie drobne i mniej ważne sprawy

Zostaw na lepszy dla wszystkich czas te wizyty, od których bezpośrednio nie zależy zdrowie i życie zwierzęcia. Pielęgnacja albo może poczekać, albo można ją wykonać samodzielnie w domu.

Na przykład przycięcie pazurków to zwykle nie jest zabieg ratujący życie. Zaś w większości przypadków szczepienie wielokrotnie zaszczepionego zwierzęcia nie musi się odbyć dokładnie dzień po tym, jak minął rok od poprzedniej dawki.

Jeśli masz wątpliwości, czy coś może poczekać, zapytaj lekarza, ale miej cierpliwość, czekając na odpowiedź.

8. Bądźmy rozsądni i empatyczni. Bądźmy dla siebie dobrzy.

Wszyscy działamy w trudniejszych okolicznościach niż zwykle. Mamy prawo martwić się o swoje zwierzęta i swoje zdrowie. Nie musimy jednak odczuwanego stresu odreagowywać otoczeniu. To niczego nie ułatwi, a może tylko utrudnić współdziałanie. Kierujmy się rozsądkiem i bierzmy pod uwagę także uwarunkowania innych.

Wdrożenie tych kilku prostych wskazówek może ułatwić wszystkim życie i zmniejszyć ryzyko zakażenia lekarza albo Ciebie. Pamiętaj, że także w interesie Twoim i Twojego zwierzęcia jest to, by lecznica działała bez przeszkód, a lekarz cieszył się dobrym zdrowiem.

Oczywiście, kiedy znajdujesz np. ciężko rannego kota nie ma czasu na umawianie się na wizytę z wyprzedzeniem. Zabierasz go i pędzisz do lecznicy, o której wiesz, że działa. Może dasz radę zadzwonić, że jedziesz. I pewnie będziesz marzyć, żeby nie było tam tłumu opiekunów ze zwierzakami do przycięcia pazurów. Mówiąc krótko: jeszcze bardziej niż zwykle potrzebujemy teraz rozsądku i empatii.

To ważne także dla tych opiekunów, którzy właśnie teraz w trudnym czasie epidemii będą szukać pomocy dla swoich zwierząt w sytuacjach naprawdę awaryjnych.

Skrót w wersji graficznej:

 

Trzymajcie się zdrowo!

Magdalena Nykiel