Jako koci behawiorysta i zoopsycholog na co dzień jestem w stałym kontakcie z lekarzami weterynarii i opiekunami. Sytuacja ograniczeń związanych z pandemią jest trudna dla nas wszystkich. Dlatego tym ważniejsze jest, byśmy postępowali rozważnie.
Większość z nas zastanawia się jak teraz dobrze zadbać o siebie, rodzinę i zwierzęta. Chcielibyśmy wszystkim zapewnić komfort i bezpieczeństwo w trudnym czasie pandemii. Obserwując sytuację w Chinach, zanim jeszcze obecność wirusa została potwierdzona w Polsce, myślałam też o zwierzętach domowych, które w obliczu ludzkiego dramatu mogą ucierpieć.
Dziś Dzień Kundelka. Jednak 25 października to także dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt. Te dwie sprawy w Polsce bardzo mocno się ze sobą wiążą. Kto oglądał zdjęcia ze schroniska, ten wie. Większość psów w takich miejscach to psy nierasowe, wielorasowe, czy jak kto woli, kundelkowate. Zdarzają się o oczywiście i te „w typie”, choć to znacznie rzadsze przypadki.
Światowy Dzień Kota to dobra okazja, by zmierzyć się z pytaniem, które zwykle ludzie zaczynają zadawać sobie dopiero wtedy, kiedy zamieszkają z przedstawicielem gatunku Felis catus. Jak to jest, że te piękne, inteligentne stworzenia, dysponujące wieloma talentami, zdolne do niezwykłych rzeczy, ciągle jeszcze nie mają kontroli nad kulą ziemską? Co sprawia, że koty nie rządzą światem? A może jednak?
Kończy się Dzień Zwierząt Bezdomnych 2019. Za chwilę północ, a ja dopiero teraz mogę ukraść chwilę, żeby napisać kilka zdań. Myślę oczywiście o tych wszystkich wspaniałych zwierzętach, które borykają się teraz z bezdomnością. Zbyt dobrze znam realia ich losu, by mieć złudzenia, że wszystkie dożyją jutrzejszego dnia. Nie mam niestety też wątpliwości, że na ich miejsce jeszcze tej nocy przybędą kolejne pozbawione domu, albo urodzone w bezdomności istoty.
Strona 1 z 4